×

Marzyć trzeba dokładnieWisława Szymborska

Odkąd pamiętam mój tata zawsze powtarzał, że trzeba marzyć. Nieważne jak absurdalną wizję roztaczałam przed nim będąc dzieckiem, a potem nastolatką, zawsze słyszałam to zdanie: „Tak jest! Trzeba mieć marzenia!” 

Nie wiem, czy to za sprawą tych właśnie słów, czy też z uwagi na to, że jestem zodiakalną rybą, ale przez całe swoje życie marzę. Marzę regularnie, z rozmysłem i z rozmachem! ;)

Kiedyś marzyłam o studiach jednych, drugich, trzecich. O dobrej pracy, awansie. Później o przeprowadzce do Warszawy, o egzotycznych wakacjach, własnej firmie. Teraz marzę o wyprawie na Islandię i obserwowaniu zorzy polarnej oraz nauce nurkowania. Większość z tych marzeń z czasem zamieniałam w cel, a cel w działanie, bo gdzieś pod skórą zawsze czułam, że tak jak powtarza mój mentor Jakub B. Bączek: „Marzenia się nie spełniają – marzenia się spełnia”.

Jako nałogowy marzyciel z ponad 30 letnim stażem, zawsze trudno mi było pojąć jak można w ogóle nie marzyć. Ale dopiero, gdy zostałam tutorem w AKADEMIA PRZYSZŁOŚCI i w podaniach dzieci, zamiast ich najskrytszych pragnień, widziałam systemowy opis – „Dziecko nie ma marzeń” – dotarło do mnie, że marzenia przeżywają kryzys.

Jeśli już kilkuletnie dzieci o niczym nie marzą, to co dopiero dorośli? A może dzieci nie mają marzeń, właśnie dlatego, że nie widzą, aby mieli je ich rodzice?

Marzenia napędzają, dodają energii, poczucia sensu i sprawczości. A każde spełnione marzenie to swoisty katalizator. Jeśli raz uwierzysz, że możesz coś wymarzyć i osiągnąć, to nabierasz odwagi, aby robić to na coraz większą skalę.

Nie wystarczy jednak mieć mglistą wizję, jak ma wyglądać nasze życie. Nie chodzi o odpowiedź w stylu „mogę chcieć” – mogę chcieć być bogaty, mieć dom z basenem i sportowe auto w garażu.

Jak miała podobno w zwyczaju mawiać Wisława Szymborska – „Marzyć trzeba dokładnie”. 

Jednym z najbardziej inspirujących ćwiczeń jakie znam jest zrobienie swego rodzaju mapy marzeń. 

Może któregoś wieczora, zamiast przeglądać social media i obserwować życie innych, warto byłoby się zastanowić jak ma wyglądać to moje i poszukać inspiracji?

Może warto byłoby odpowiedzieć sobie w końcu na te – jednocześnie -proste i trudne pytania:

Jak chcę, aby wygadało moje życie❓

Z kim chcę je spędzać❓

Kim chcę się stać❓

Co chcę przeżyć❓

Co chcę mieć❓

A następnie zebrać w jednym miejscu wszystkie zdjęcia, które – w Tobie tylko wiadomy sposób – odzwierciedlają odpowiedzi na te pytania. Wszak wszyscy wiemy, że obraz wyraża więcej niż 1000 słów. Czasem trudno nam opisać, czego dokładnie pragniemy, ale wystarczy rzut oka na obraz, aby poczuć emocje i zyskać jasność. 

Nawet jeśli nigdy tych zdjęć nie wydrukujesz i nie powiesisz w widocznym miejscu w domu, bo:

a. nie wierzysz w takie głupoty

b. nie masz 5 lat, aby się bawić w wycinanki

c. wstydzisz się pokazać swoje marzenia nawet najbliższym

To i tak ich poszukaj!

Możesz je sobie zapisać nawet w zaszyfrowanym folderze na komórce. Ważne, abyś mógł/a na nie od czasu do czasu zerknąć i poczuć przypływ energii do działania. 

Mapa to tylko forma. 

Treścią jest odnalezienie inspiracji i uchwycenie marzeń w ich możliwie najwyraźniejszej formie.

Dlatego Twoje zadanie domowe na ten tydzień to przynajmniej 30 minut zdrowego, niczym nieskrępowanego marzenia! 😉💪❤

Dobrego tygodnia!

Anita Kowalska